środa, 18 lipca 2012

w krainie powiek przymkniętych



dziś w krainie powiek przymkniętych
kwiat znalazłem, schowany i zmięty
kiedyś płonął wśród kłosów potoku
więc poznałem go po czerwieni
i po blasku którym się mienił
to był mak, tamten mak
ten sprzed roku
COOBUS

10 komentarzy:

  1. Uroczy wierszyk i śliczny mak, chociaż zmięty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. a czy ten mak w pędzie do góry, do słońca, nie zgubił jednego płatka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy Ty się aby nie czepiasz odrobinkę?

      Usuń
  3. piękne! wygląda jak grafika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właśnie mi się w nim spodobało ;)

      Usuń
  4. właśnie, też początkowo myślałam, że to grafika :)
    fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak troszkę bawię się takim efektem, bo wydaje mi się,że fajnie podkreśla delikatność tych kwiatów. Tobie udało się w czerwcu pięknie pokazać maki, ale ogólnie to nie prosta sprawa:)

      Usuń
  5. Po slonecznikach sa u mnie maki, ale tylko te z moich rodzinnych stron!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna , intrygująca impresja. Zachodziłam w głowę, dlaczego tak jest ułożony mak a on idealnie dopełnia słowa.Gdy spojrzałam na drugiego wyjaśniło się wszystko. Gratuluję, spojrzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zaczęłam troszkę prowokująco i chyba się udało ;)

      Usuń