środa, 6 marca 2013

Suszę kwiaty





Suszę kwiaty by spamiętać
Te wszystkie
Urodziny
Oświadczyny...
Pocałunki w rękę, usta i policzki

Suszę grzyby bo wrzucane
Do zupy pełnymi garściami
Są cudownym wspomnieniem jesieni
W te cholerne zi-wio-letnie dni
K.Nosowska

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. to bardzo malutka komódka, też ją lubię!!!

      Usuń
  2. Mam piękne skojarzenie z tym wpisem. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że nieświadomie udało mi się je poruszyć :)

      Usuń
  3. Mój zasuszony bukiet ślubny z bratków niestety już się rozsypał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z bratków??? to bardzo oryginalnie!!!

      Usuń
  4. niesamowite....małe różyczki nie mieszczą się już w szufladzie:)a może wyszły, żeby o czymś przypomniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami tak bywa, chcesz coś tam uporządkować, a tu wysypują się z szuflady wspomienia :))

      Usuń
  5. pięknie porysowany świat o zapachu różanym

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, gdybym zbierala i suszyla...komody by zabraklo /smiech/
    A moze wartzaczac, aby spamietac?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ci, co mają dobrą pamięć mogą spamiętać, ale Ci, co jej nie mają muszą sobie pomagać suszonkami!!

      Usuń
  7. Grzyby suszę, kwiatów już nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grzyby, to czasem też wspomnienia tylko na dodatek one mają genialny smak!!

      Usuń
  8. uwielbiam tę piosenkę :)

    OdpowiedzUsuń