poniedziałek, 18 sierpnia 2014

...




Jakbym głową wyrastała z myślenia, spomiędzy kwiatów,
zieleni liści, labiryntu, do którego wpadasz i nie wiesz, w co nagle zwątpić.
Nie błądzę, nie ukrywam pod łóżkiem tego, co chroni
chłopców przed podejmowaniem decyzji.
M.Południak

19 komentarzy:

  1. Cześć :) niegdy nie wiem, co napisać, więc może dziękuję... i niezwykle się rozjaśniło u Ciebie, kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję ;). Odkurzyłam odrobinę, bo jasności przebowałam i chyba Ty mnie zmotywowałaś zmianami facebookowymi u siebie. buziak

      Usuń
  2. Chłopcy sami podejmują decyzję. tak im się w każdym razie wydaje.
    PS. Blog nieco inniejszy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj chyba jednak im się wydaje.
      ps. tak pojaśniało troooszku ;))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. dziękuję, nie wiem co to za roślina, ale zahipnotyzowała mnie tysiącem biełych kuleczek.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ty postanowiłaś wrócić, ja postanowiłam zmienić odrobinę!!

      Usuń
  5. A to miło, ale to takie zwykle gnioty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, masz rację (nie)ulotne, muszę Cię poprosić Campanule, żebyś już nie wklejała moich gniotów.

      Dziękuję za szczerość!

      Usuń
    2. Małgoś, ratunku!! to chyba niefortunnna pomyłka. Dość sporo czasu mi zajęło zrozumienie całej sytuacji, ale już mam!!!! Któregoś dnia, metodą, "po nitce do kłębka" dotarłam do blogu (nie)ulotnie i tam zostawiłam, szczery zresztą, komentarz, że mi się podobają jej zdjęcia i to powyżej jest odpowiedzią na mój komplemencik. Myślę, że możemy zupełnie spokojnie, zapomnieć o całej sytuacji. Buziaki

      Usuń
    3. Kiss :) już przełknęłam te gnioty, ale może profilaktycznie już nie publikuj moich tekstów, nie ma sensu drażnić ludzi.

      ściskam najcieplej irlandzko

      Usuń
    4. Oczywiście, nie będę nic robić wbrew Twojej woli, choć powiem szczerze, że zasmuciłaś mnie. Lubię tę Twoją zadziorność wobec życia, której ja nie mam, a jeśli, to niewiele. Cieszyło mnie jeśli udawało mi się zrobić coś, co jak mi się wydawało pasowało do Twoje tekstu, Jednym słowem dla mnie było to wyzwanie :)
      ps a jak to jest uściskać po irlandzku? ;)) Ostatnio oglądałam na żywo taniec irlandzki i mnie wbiło w krzesło, piękne.

      Usuń
    5. Wiesz, trochę mnie zmroziły te gnioty i chociaż wyjaśniło się, że nie chodzi o mnie... Bierz, cytuj, będzie mi bardzo miło :*

      A taniec irlandzki jest magiczny, z resztą jak cała kuktura celtycka, mam 6 godzinny film i mogę się tak gapić jak tańczą i oderwać mnie trudno wtedy od monitora.

      https://www.youtube.com/watch?v=yTF8TwNJupQ

      Serdeczność i otwartość Irlandczyków jest niezwykła :) ich uściski bardzo lubię, są zupełnie inne niż ojczyste...

      Usuń
  6. Miłe dla oka zdjęcie, roślina taka wyrastająca i nieznana mi. Cytaty, które wklejasz nie są gniotami, bardzo dobre zestawienie, dopełniające się. Fotografie lubię. Trafiłem do Ciebie już dawno, ale ja raczej czytelnik milczący jestem, chyba że wyraźnie ktoś krzywdzi mi bliską osobę, to pozwalam sobie na komentarz. Wiersze Małgosi cenię bardzo, bloggerów nie rozumiem. Niektórych blogerów - dla jasności. Dobrze, że zamknąłem bloga. Kiedy czytam takie komentarze, jak to ludzie lubią dowalać innym dla lepszego samopoczucia, to myślę o zepsuciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, dzięki całej tej pomyłce (patrz wyjaśnienie wyżej) mogłam Ciebie poznać, co sprawia mi przyjemność. Będę teraz wiedzieć, że istniejesz i że zaglądasz, nawet jeśli nie będziesz zostawiał komentarzy.
      Przyznam, że w pierwszej chwili myślałam dokłądnie tak jak Ty i dopiero jakiś klik w głowinie mojej sprawił, że sytuacja ukazała mi się w zupełnieinnym świetle.
      pozdrowionka

      Usuń