poniedziałek, 10 marca 2014

Nigdy więcej ;))


Już kolejny rok mówię sobie, że tym razem nie będę fotografować wiosennych kwiatków, bo ileż razy można robić zdjęcia krokusom, przebiśniegom, tym bardziej, że są one dość niewygodne do fotografowania. Zazwyczaj trzeba się tarzać w trawie, mieć brudne kolana, no przecież już mam zdjęcia krokusów i całej kompanii, jednak któregoś dnia zaświeciło słońce i małe kwiatuszki zachwyciły mnie tak jakbym widziała je po raz pierwszy i moje mocne postanowienie raz jeszcze spełzło na niczym i oto proszę ....











11 komentarzy:

  1. Bajecznie!!! Cudnie!!!
    No ale jak im nie robić zdjęcia...kiedy takie wyczekane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie!! czuję się rozgrzeszona ;)))

      Usuń
  2. cudowne ! i już forsycja Ci kwitnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz?? u nas nie było wogóle zimy, więc rośliny czekają tylko jakby przez grzeczność na jakiś pretekst, żeby kakwitąć i się zazielenić!

      Usuń
  3. Dla mnie możesz fotografować co roku... pięknie tam masz :*

    OdpowiedzUsuń
  4. One są śliczne i nigdy ich zdjęcia się nie znudzą :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzecia fotka jest bardzo udana...jakby zaaranżowana...jakbyś własnoręcznie i bardzo regularnie rozsiała kwiatuszki:D

    OdpowiedzUsuń
  6. każdego roku fotografuj wiosnę, zawsze jest inna, !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też tak sobie mówię co roku ;-) Ale w tym roku brak czasu zmusza mnie do zrealizowania tego postanowienia.
    Piękne Twoje wiosenne łączki. Nie przestawaj ich fotografować!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny cykl życia zawsze zachwyca i będzie zachwycał. Przecież jesteśmy jego częścią.

    OdpowiedzUsuń