powietrzny kontur
(odsłona żółta)
Łapać motyle, takie zwiewne, delikatne, to marzenie każdego dziecka. Oczywiście nie mamy ochoty przypinać ich szpileczką, ale złapać i mieć tylko dla siebie, a może nawet oswoić.
Dopiero po latach, dzięki aparatowi fotograficznemu, udało mi się to marzenie spełnić.
Kiedyś byłam zbyt niecierpliwa, żeby poznać lepiej ich zwyczaje, już przy drugim, który odlatywał przestawałam się nimi interesować i zajmowałam się czym innnym.
Teraz postanowiłam niedawać tak łatwo za wygraną. Nie przypuszczałam jednak, że takie delikatne stworzenie może być tak złośliwe, kiedy zbliżałam się z aparatem, to natychmiast odlatywały, a kiedy raczyły przysiąść to było to zawsze w miejscu, gdzie nogi raniły mi osty lub parzyły pokrzywy.
Już nie wspomnę o tym, że nigdy nie słuchały moich dobrych rad np, żeby usiały na jasnym kwiatku, bo lepiej będzie je widać. Zwyczajnie złośliwe bestie.



A Sam, bezmyślny,
Kimże jestem?
Czyż nie motylkiem,
Którego gestem
W czasie latania
Ślepa dłoń
Strąci z zabawy
W niebytu toń?
Jeśli myśl życiem,
Oddechem, siłą,
A jej pragnienie
Śmiercią, mogiłą
- Szczęśliwym jestem
Zawsze motylem
Kiedy umieram
I kiedy żyję.
W.Blake
Już nie wspomnę o tym, że nigdy nie słuchały moich dobrych rad np, żeby usiały na jasnym kwiatku, bo lepiej będzie je widać. Zwyczajnie złośliwe bestie.



A Sam, bezmyślny,
Kimże jestem?
Czyż nie motylkiem,
Którego gestem
W czasie latania
Ślepa dłoń
Strąci z zabawy
W niebytu toń?
Jeśli myśl życiem,
Oddechem, siłą,
A jej pragnienie
Śmiercią, mogiłą

Zawsze motylem
Kiedy umieram
I kiedy żyję.
W.Blake