środa, 9 września 2015

Compostelle
krzyże i figurka w kusej sukience




Myśli, które miały zostać  poukładane, wywiewa wiatr z zachodu,
czas na podziwianie przyrody przeznaczam  na śpiewanie piosenki o słoiku smalcu postawionym na stole, po holendersku oraz Panie Janie w trzech językach na raz.
Zrywamy po drodze dojrzałe soczyste brzoskwinie, ale tylko te, które wysuwają się poza plotki i tylko w rozsądnych ilościach, bo to podobno dozwolone.



niedziela, 6 września 2015

COMPOSTELLE

Już po raz trzeci będę maszerowac drogą w kierunku Compostelli.Zaczynamy w Limoges i mamy zamiar przejść około 250 km. Tym razem chciałabym się z Wami podzielić drobnymi migawkami. Pozwolę życiu reagować najbliższe posty.

Dziś pierwszy dzień, dotarliśmy do miejsca, gdzie zakończyliśmy wędrówkę w zeszłym roku, czyli u sióstr Franciszkanek, kilka metrów od katedry w Limoges.

Pokój z widokiem...