Ponad miesiąc upałów zrobiło swoje i jak okiem sięgnąć widać spalone słońcem łąki, piękne złociste w świetle zachodzącego słońca. Natura człowieka jest dość przewrotna, więc im mniej kwiatów, tym bardziej ich wypatruję, czasem wydaje mi się, że to obrazy malowane przez jakiegoś szalonego malarza.