środa, 11 lipca 2012

Historia pewnej sesji .... DANSE MACABRE





Czasami mojej ślepej posłuszny ochocie
Pragnę w tobie mieć czujną na byle skinienie
Sługę, co pieszczotami gasi me pragnienie,
A ty jesteś tak zmyślna i zwinna w pieszczocie!
B.Leśmian 

Możecie się śmiać ze mnie, ale mnie to przedstawienie  naprawdę zachwyciło. Ja wiem, że patrzę na to przez pryzmat ludzkich zachowań, że obejmowanie się nie jest oznaką czułości, ale było coś w tych delikatnych ciałkach, które tańczyły, tuliły się, a potem obojętne odchodziły.



wtorek, 10 lipca 2012

Hstoria pewnej sesji zdjęciowej cd.

Na samym początku chciałabym wszystkich uspokoić. W tej historii nie będzie ofiar śmiertelnych, to nie jest opowieść kryminalna. 
Manitou, zapewniam Cię, że do wiaderka włożyłąm kilka listków, żeby biedactwa miały co jeść. Jedynym niebezpieczeństwem  było to, że nikogo nie poinformowałam o obecności niecodziennych gości w piwnicy, ale okazało się nie musiałam się martwić, bo nazajutrz znalazłam moich modeli tam gdzie ich zostawiłam.
Nasza sesja zaczęła się dość niemrawo i sennie, ślimaki zaczęły się powoli budzić i rozglądać po świecie, a ja nie miałam jeszcze żadnego pomysłu.



Chwilę potem byłam świadkiem małego biegu z przeszkodami. 
Obserwowałam te nieśpieszne zwierzęta i równie nieśpiesznie budził się we mnie podziw do tych deliktatnych bądź co bądź istotek.

Ślimak, ślimak pokaż rogi
dam Ci sera na pierogi